Harcerstwo w Bristolu

Witryna Hufców „Pomorze" i „Szczecin"

Święto Hufców Pomorze i Szczecin

Niedziela 15ego września była bardzo szczególnym dniem dla wielu zuchów, harcerek i harcerzy z Hufców Pomorze i Szczecin. Przyszedł znów czas aby przypomnieć sobie i podzielić się wrażeniami z obozu i kolonii; a było tych przeżyć wiele. Nowe przyjaźnie, nowe sprawności i stopnie, nowe wrażenia i przeżycia.

Był to tez dzień szczególny bo wszyscy razem przywitaliśmy nowy rok harcerski!

Image 2

Zaczęliśmy Msza Świętą. Polonia chyba już od dawna nie widziała tyle zarezerwowanych ławek w naszym kościele; było prawie 150 zuchów, harcerek i harcerzy i to nie licząc grupy instruktorów którzy również przybyli do nas z całej południowo- zachodniej Anglii. Wielu starszych członków parafii komentowało ze tylu harcerzy nie widzieli w naszym kościele od czasów ich młodości. Okazja była wiec wzniosła i uroczysta, ze sztandarami, proporcami i totemami, modlitwami i śpiewem w czasie całej Mszy uwieńczonej tradycyjnym Boże Coś Polskę.

Image

Po Mszy większość harcerstwa przejechało autobusem do St Bonawentura Parish Hall, który musieliśmy wynająć specjalnie na ta okazje. Tak, to też wspomnienie że starych dobrych lat! Niestety nasz klub SPK i sala przykościelna nie mogłyby pomieścić takiej ilości młodzieży wiec trzeba było nam się zwrócić do parafii St Bonaventures, która już nie raz, dawniej, udzieliła nam ich sali.

Po raporcie i odczytaniu rozkazu Hufcowej Hufca Pomorze była mała przerwa na obiad ale bardzo szybko zuchy dały nam znać że niecierpliwie oczekują na zajęcia i zabawę. Mimo mżawki zdołaliśmy mieć zajęcia na zewnątrz; były zabawy ze spadochronem, tor przeszkód i wyścigi. Na sali bawiły się dwie grupy; jedna w kalambury a druga robiła bumerangi które później wypróbowaliśmy w czasie zawodów. Wszystkie zuchy miały okazje popróbować i wziąć udział we wszystkich zajęciach.

Harcerki i harcerze również mieli zajęcia w grupach. W związku z tym ze byliśmy w środku miasta była to dla nich okazja aby poznać Bristol, uczyć się pracować z planem miasta żeby znaleźć ukryte w butelkach wiadomości napisane kodem Morsa.

Wszyscy wrócili, może trochę przemoczeni ,ale z uśmiechem na twarzy!

Image 1

Powoli zbliżaliśmy się do kulminacyjnego punktu programu, na który czekali nie tylko zuchy, harcerze i harcerki ale również rodzice i licznie przybyli goście. Był śpiew, taniec i zabawa, tradycyjnie była piosenka i kanon kolonijny, był walczyk i „Mam Chusteczkę” a wiec nasz tradycyjny kominek. I to z ‘prawdziwym’ ogniskiem, który przygotował dla nas pan Marek Kowalewski. Nasze ognisko rozpalili ukłonem harcerskim Druhna Alicja Plotka, Druh Roman Zadarnowski i Druh Grzegorz Kucharczyk, byli drużynowi w Bristolu, którzy dumnie dalej noszą swoje krzyże harcerskie. Kulminacyjnym punktem kominka było pasowanie najstarszych zuchów na harcerki i harcerzy. To bardzo wzruszający moment, szczególnie kiedy instruktorzy kładą szablę na ramieniu zucha. To niezapomniana chwila dla zuchów ale również dla wodzów, którzy ich do tego momentu przygotowali. Życzymy im wspaniałych wrażeń i przeżyć harcerskich w nowych jednostkach. Na koniec Druh Maurycy, Zastępca Hufcowego, i Druhna Wanda, Hufcowa, podsumowali ten wspaniały dzień. Były życzenia na nowy rok harcerski, były podziękowania dla bristolskiego Kola Przyjaciół Harcerstwa za gościnność i przygotowanie obfitego podwieczorku (którego zapachy roznosiły się już po sali), podziękowania dla polskich sklepów w Bristolu które zafundowały nam część tego podwieczorku, dla bristolskiego SPK, które pomogło nam z wynajęciem sali ale również dla rodziców bez których takie uroczystości i cale harcerstwo nie mogłoby działać; za przywożenie dzieci na zbiorki, za pomoc wodzom i drużynowym i za wychowanie tak wspaniałych dzieci i młodzieży.

Na samym końcu Druhna Wanda szczególnie podziękowała też wszystkim wodzom i drużynowym z Bristolu którzy przyczynili się do zorganizowania tego dnia, najwięcej jednak zasłużyła na podziękowanie Druhna Grażynka Kowalewska, która koordynowała wszystkie przygotowania. Wspaniale róże wręczył jej Druh Paweł.

Image 3

W czasie podwieczorku wszyscy mogli oglądać zdjęcia z kolonii, które były wyświetlane aż do końca popołudnia. Niestety wkrótce usłyszeliśmy prośbę aby zuchy, harcerki i harcerze przygotowali się na wyjazd autobusem z powrotem do Swindon, Slough, Amersham, High Wycombe i innych miejscowości. Przyszedł czas na pożegnania. Zaczynamy nowy rok z pełni energii i entuzjazmu!

Czuwaj!

Druhna Karina Kulawik

Reklamy

Informacja

This entry was posted on Wrzesień 18, 2013 by in Uncategorized.
Reklamy

Archiwum