Harcerstwo w Bristolu

Witryna Hufców „Pomorze" i „Szczecin"

Warsztat Cyrkowca i Wycieczka „Cyrkowca Przygody po Polsce”

Wyobraź sobie cyrk. Co widzisz w mgnieniu-oka? Czy czujesz wielka ciekawość i podniecenie pod wielkim, kolorowym namiotem? Czy widzisz zwinnych akrobatów latających w powietrzu? Może wstrzymasz oddech w czasie kiedy zwierzęta pochodzą do występu? Czy śmiejesz się z wybryków klaunów?

Warsztat Cyrkowca 2014 5

Zuchy z Gromady „Krasnoludki” w Bristolu i „Złote Jabłuszka” z Taunton bawią się w Cyrkowca. Zabawa ta zaczęła się Warsztatem Cyrkowca w niedzielę 16-ego marca. Wykonawca z Szkoły Cyrkowej przyszedł do Polskiego Klubu w Bristolu i przeprowadził warsztat umiejętności cyrkowych. Zaczęliśmy od prostego ćwiczenia zrównoważenia pawiego pióra na dłoni, paluszku, brodzie, łokciu i na … nosie. Pawie pióra szybko zostały zastępione pałeczką, która potem posłużyła do wirowania kolorowymi talerzami. Zuchy skupione ale roześmiane, ćwiczyły sumienie, aż BRAWO, przedsięwzięcie udane!! Oh, na twarzy rodziców, którzy cierpliwie czekali na swoje pociechy, duma; a u zuchów poczucie satysfakcji.

Następnie chcieliśmy się bawić z diablo, a tu bałagan! Sznurki są strasznie zaplątane, nie ma rady; rodzice do ratunku!! Sumiennie i cierpliwie rodzice rozplątali wszystkie sznurki, więc zuchy mogły mieć dalszą zabawę wyrabiając zręczność; która również obejmowała żonglerkę piłeczkami i chusteczkami. Zakończyliśmy warsztat dowolną zabawą używając przeróżny sprzęt; szczudła, monocykli, hula hoop oraz sprzęt który używaliśmy wcześniej. Rodzice w końcu nie mogli usiedzieć na krzesłach i dołączyli do zuchów pomagając przy trudniejszym sprzętem.

To był tylko początek naszej wielkiej zabawy w cyrk, najlepsze jeszcze było przed nami.

W niedzielę 15-ego maja wszystkie zuchy obudziły się bardzo wcześnie. Śpiącymi oczami popatrzyły przez okno , a tu deszcz! Jaka to będzie wycieczka? Oczywiście to będzie przygoda zuchowa – „…ale zuch się nie przejmuje, tylko dalej maszeruje…”

Zuchy gromady „Krasnoludki” z Bristolu i „Złote Jabłuszka” z Taunton wyruszyły do stanicy angielskich skautów Glenny Wood w Clapton-in-Gordano. Dołączyły się tez do nas druhna i czworo zuchów z Gromady „Orlęta Lwowskie” ze Swindon. Na początku słoneczko bawiło się w ciuciu babkę z chmurami, więc ciągle mieliśmy nadzieje że się wypogodzi.

Szybko wszystkie zuchy się ze sobą zapoznały. Zostały podzielone na trzy gromady; Akrobaci, Trapeziści i Żonglerzy no i wreszcie wzięliśmy się do zajęć. Były projekty barwnych plakatów z zaproszeniem do cyrku zuchowego, były tez zajęcia na wykonanie unikalnych czapek klaunów. Potem zuchy wyruszyły na teren stanicy za tropami żółtych wstążek, które prowadziły ich do ukrytego listu. Po zajęciach, głodni i spragnieni wszyscy chętnie wypili soczek i przegryźli coś smacznego.

Po przerwie druhna poleciła żeby w gromadach, zuchy przeczytały listy które znaleźli w czasie tropu:

Kochane zuchy

Jesteście w wielkim lesie. Zatrzymaliście się żeby odpocząć do rana, zanim ruszycie w dalszą drogę. Ale gdzie tu przenocować?

Zuchy są dzielne i mądre. Lubią i szanują przyrodę więc pomagając sobie nawzajem budują szałas. Prosimy używać gałęzie które znajdziecie w lesie. Nie wolno zrywać niczego z drzew. Starsze zuchy wiedzą jak robić szałas więc będą mogły wytłumaczyć młodszym.

Mimo że zatrzymujemy się tu tylko na jedną noc chcemy żeby szałasy pięknie się prezentowały. Prosimy aby każda Gromada zaprojektowała i wykonała ozdoby szałasu (może być w środku lub na zewnątrz.

Do pracy!!

Czuj!”

Teren stanicy przedstawiał rożne regiony Polski.

Entuzjastycznie i z zamachem, najpierw zuchy wyruszały w Tatry. Tu w pięknym lasie, ozdobionym niebieskimi dwonkami i białym dzikim czosnkiem, zuchy szukały odpowiedniego placu na szałas. Szybko plac był wybrany wiec trzeba było się zabrać do zbierania drzewa. Zuchy tworzyły swoje schronisko – okazało się że czym mniejszy zuch, tym większy kawałek drzewa był ciągnięty do celu! Z czasem, rama wybudowana, przykryta plandeką no i ozdoby tez wykonane. Czas teraz odwiedzić i ocenić inne szałasy!

Wycieczka Cyrkowca 66

Po obiedzie nadszedł czas na dalsza wędrówkę po Polsce. W Parku Kampinowskim, ćwiczyliśmy umiejętności cyrkowe, które stale się polepszają. Trzeba było tez poćwiczyć pokaz i okrzyk na kominek. Na Mazurach, łowiliśmy ryby i wzięliśmy udział w wyścigach w wielkich chodakach, butach, w których mieściło się troje zuchów. W Puszczy Białowieskiej, czekało nas trudne i wymagające wyzwanie które dzielne zuchy podjęli z determinacją. Nałożyli kaski i próbowali pokonać trudny tor przeszkód, między innymi; przechodzili przez długi ciemny tunel, spineli się na drewniana piramidę, potem chodzili po deskach podtrzymanych łańcuchami i po lince, trzymając się drugiej linki. Było trochę strachu, ale też bardzo dużo satysfakcji!!

Po tych różnych zajęciach wróciliśmy na plac w Parku Kampinowskim na konkurs przeciągnięcia linki. Gromady konkurowały z zawzięciem między sobą, z bardzo głośnym wsparciem od rodziców. Chociaż zuchy zużyły dużo energii, mieli jeszcze wystarczająco sil na wyzwanie z rodzicami. To była naprawdę trudna walka; linka była przeciągana i w jedną stronę, i w drugą stronę; kto zwycięży? Właściwie to chyba nikt nie miał wątpliwości, rodzice może są silniejsi ale bo zuchy miały więcej energii i determinacji i jednym wielkim ostatnim wysiłkiem przeciągnęli rodziców! Nawet słoneczko z radości dalej świeciło wiec i zabawa dalej trwała.

Na koniec siedliśmy z rodzicami w kółku na kominek. Ulubiona piosenka „Na Wojtusia” głosiła otoczeniu że polskie zuchy zaczęły swoją oficjalną część zabawy. I tu też było dużo zabawy; piosenki, pląsy, pokazy obdarzone wyobraźnią i pomysłowe okrzyki. Zuchy cierpliwie czekały na wyniki konkursów, no i otrzymanie nagród.

Za plakaty cyrkowe

Pierwsze miejsce – Jakub Szalski i Mikołaj Mostek
Drugie miejsce – Maja Łukaszewicz
Trzecie miejsce – Zuzanna Liberda

Za czapki klauna

Pierwsze miejsce – Emilka Romowicz i Victoria Gauza
Drugie miejsce – Rysiu Isbaner
Trzecie miejsce – Ania Sojkowska

Konkurs budowy szałasy wygrali Żonglerzy

Konkurs najlepszego pokazu wygrali Trapeziści

Konkurs najlepszej współpracy wygrali Akrobaci

Podczas zuchowej zabawy, rodzice nie próżnowali i przygotowali nam pyszny podwieczorek. Ależ to nam smakowało po całym dniu przygód i zabawy. Zuchy dbają o przyrodę i swoje środowisko, więc przed naszym wyjazdem, posprzątaliśmy teren i zebraliśmy wszystkie śmieci. Zakończyliśmy dzień pełen wrażeń; wykończeni, w swoim wygodnym łóżeczku.

Grażynka Kowalewska

Reklamy

Informacja

This entry was posted on Czerwiec 7, 2014 by in Krasnoludki.
Reklamy

Archiwum