Harcerstwo w Bristolu

Witryna Hufców „Pomorze" i „Szczecin"

Bristol Harcerstwo Oddaje Hołd Żołnierzom Drugiego Korpusu Pod Monte Cassino

Niektórym trudno zrozumieć motywacje polskiego żołnierza Drugiego Korpusu; to byli nasi rodzice, krewni, dziadkowie i pradziadkowie, walczący o wolność Polski i walka pod Monte Cassino w 1944r. Mimo tego że już wiedzieli że Polska została sprzedana w niewole sowiecką; walczyli, poświęcili wiele, a niektórzy wszystko! Warto więc spojrzeć na napis na polskim cmentarzu u stóp klasztoru na Monte Cassino, to wszystko wytłumaczy:

Bolonia 23

„Przechodniu, powiedz Polsce żeśmy polegli wierni w jej służbie, za wolność naszą i waszą, my żołnierze Polscy oddaliśmy Bogu ducha, ziemi Włoskiej ciało, a serca Polsce.”

A co później? Nie mogli wrócić do domu, większość terenów rodzinnych zostało zagarnionych przez Związek Sowiecki. Ci którzy zostali na obczyźnie dalej walczyli o wolność Polski, tym razem bez broni, założyli polskie szkoły, stowarzyszenia i organizacje, i kupili kościoły. Dalej, nieprzerwanie, działało też polskie harcerstwo, podczas walki z wrogiem, deportacje i tułaczkę po świecie. My jesteśmy właśnie częścią tego harcerstwa.

Na obchody 70-tej rocznicy Bitwy pod Monte Cassino, z Bristolu przyjechały cztery harcerki i dwóch harcerzy. Cała delegacja ZHP (Związek Harcerstwa Polskiego) działającego poza granicami kraju liczyła 73 osób; przybyli z inny zakątków Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Kanady i Australii. Organizatorzy, z hm Teresą Ciecierską na czele, zorganizowali bogaty program zajęć i zwiedzania, który obejmował wzruszający pobyt w piątek 17-ego maja na Polskim Cmentarzu w Bolonii, największy we Włoszech. Tutaj Proboszcz Polski poprowadził modlitwę i pobłogosławił różańce które później zawiesiliśmy na nagrobkach żołnierzy. Złożyliśmy też wieniec ku czci ich pamięci. Tu również spotkaliśmy starszego pana Gianfranco Martelli, który jako młody chłopak pamiętał jak polscy żołnierze wyzwolili Bolonie z pod okupacji niemieckiej. Mówił nam „zawsze mam polskie flagi, ponieważbędęzawsze pamiętał, ten pierwszyczołg co przybył do miastaw Bolonii, chociaż miałemtylko osiemlat” Podczas zwiedzania miasta z dumą mówił Bolonijczykom że my jesteśmy „scout polacchi”; wspominał jak mieszkańcy się cieszyli gdy wojsko maszerowało przez średniowieczną bramę, cześć pozostałego muru obronnego.

W sobotę kiedy szliśmy do Bazyliki Św Piotra i na Msze Św w Kaplicy Św Józefa odprawiona przez Arcybiskupa Szczepana Wesołego przywitało nas ciepłe włoskie słońce. Po Mszy Św złożyliśmy hołd przy grobie Św Jana Pawła II i poszliśmy zwiedzać przepiękny, spokojny ogród watykański.

Po południu zebraliśmy się pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego, składając wieniec i pamiętając o roku 1918 kiedy Polska odzyskała niepodległość po 123 lat rozbiorów. Dla Bristolskich harcerek, Drużyny „35 DH im. Aleksandry Piłsudskiej“ miało to dodatkowe znaczenie.

Następnie mieliśmy okazje zwiedzić wiele ciekawych i rozmaitych rzymskich poloników, kończąc w sali przy kościele Św Stanisława Biskupa i Męczennika. Ten kościół jest najstarszym i najcenniejszym polskim zabytkiem poza Krajem. Przy Kościele istnieje Centralny Ośrodek Duszpasterstwa Emigracyjnego i Polonijnego. Tu nas ugościł kolacją Arcybiskupa Szczepan Wesoły, po której na kominek dołączyli do nas parafianie i polska szkoła. Wszyscy się zabawili entuzjastycznym śpiewem i tańcem; a dzieci ze szkoły, pod dyrekcją Druha Marcia Mrozka, przedstawiły historię bohatera, polskiego żołnierza i niedźwiadka „Wojtka”. Wszystko co dobre się kończy, i tak też było z kominkiem. Pożegnaliśmy gospodarza i rodaków; odchodząc w gwiaździstą rzymską nocą.

Niedziela 18-ego maja, dzień 70-tej rocznicy zwycięstwa pod Monte Cassino, nadeszła bardzo szybko. To był przecież dzień na który czekaliśmy, cel naszej wyprawy. Rano wyruszyliśmy autokarami z Rzymu do miasteczka Cassino. Harcerki i harcerze, krewni weteranów tej bitwy mieli zaszczyt na tą okazje zawiesić medale ich rodziców lub dziadków.

Gdy dojeżdżaliśmy do Cassino, widzieliśmy przed sobą potężne, strome, kamienne wgórze; autokary wspinały się wysoko przez strome serpentyny. Chmury były nisko, z czasem widać było tylko mgłę, ale nagle, raptownie wyjechaliśmy z chmur, słońce rozjaśniło całe wzgórze, a na szczycie jasny klasztor.

Szliśmy szeroką drogą w stronę cmentarza, przechodząc przez bramy gdzie po bokach trzymają warte imponujące rzeźby orłów z rozłożonymi skrzydłami. Przed nami na półkolistym tarasie odznaka Virtuti Militari, najwyższe polskie odznaczenie wojskowe; a nad odznaką grób Generała Władysława Andersa, dowódcy Drugiego Korpusu, który spoczywa tam ze swoimi żołnierzami, i wraz ze swoją żoną Ireną. Powyżej rozciągają się rzędy mogił żołnierskich, a przed nimi ołtarz.

Mszy Św przewodniczył metropolita warszawski Kardynał Kazimierz Nycz przy wspólnym udziale Biskupa Józefa Guzdeka, Biskupa Polowego WP, Arcybiskupa Szczepana Wesołego i Ksiądz Pawła Ptasznika, rektor kościoła Św. Stanisława Biskupa Męczennika w Rzymie. Był też duszpasterz polskiej emigracji oraz kapelani harcerscy i kapelani ordynariatu polowego. Podczas homilii Biskup Guzdek powiedział że „każdy grób żołnierski jest wołaniem o pokój” i dodał że wielu uczestników bitwy pod Monte Cassino nie doczekało wolnej Polski, o którą walczyli. Ale ich marzenia o wolnej Polsce się spełniły i od 25 lat cieszymy się wolną ojczyzną.

We Mszy Św uczestniczyli weteranie walki, Anna Maria Anders, córka Gen. Andersa, Premier Donald Tusk, Książę Harry, wnuk Elżbiety II, oraz przedstawiciele lokalnych władz, polskich ministerstw i polskiego wojska. Przyjechali też liczne reprezentacje z różnych kątów świata. Oprócz naszej wyprawy, ZHP działającego poza granicami kraju, przybyło wielu harcerzy z Polski którzy trzymali warte przy grobach żołnierzy. Podczas Mszy Św grała orkiestra wojskowa i śpiewał chór wojskowy.

Na uroczystość przybyły też liczne poczty sztandarowe; harcerskie, wojskowe, organizacji kombatanckich i szkolnych. W ramach naszej wyprawy wystąpiły sztandary Hufców żeńskich „Pomorze” i „Bałtyk”, Hufców męskich „Szczecin”, „Wilno”, „Warszawa – Dwójka” i z Kanady sztandar Chorągwi Harcerzy. Mieliśmy również przywilej powrócić do miejsca takiej odwagi i poświęcenia, oryginalny sztandar 5 Wileńskiej Brygady Piechoty, co zostało umożliwione przez Instytut Polski i Muzeum Gen. Sikorskiego w Londynie.

To co odczuwaliśmy podczas tych obchodów nie da się wyrazić słowami. Każdy miał swoje własne powody do uczestnictwa w tych obrzędach; ale wszyscy chcieli uczcić tych, którzy walczyli pod Monte Cassino. Ze słowami i melodią wzruszającej piosenki Feliksa Konarskiego „Czerwone Maki na Monte Cassino” rozbrzmiewającej wokół wzgórza, nie było wiele suchych oczu wśród nas.

Po Mszy Św, zgromadziliśmy się wokół grobu Gen. Andersa aby złożyć następujący meldunek:

„Panie Generale!

W 1969 r. zjechaliśmy się z całego świata na Zlot Światowy Związku Harcerstwa Polskiego. Podczas tego zlotu uczestniczyliśmy w uroczystości upamiętniającej dwudziestą piątą rocznicę zdobycia wzgórza Monte Cassino. Przy każdym grobie na tym cmentarzu na warcie stanął harcerz lub harcerka w mundurze i Pan Generał skierował do nas następujące słowa:

„Przekazuję młodzieży polskiej objęcie opieki nad naszymi sztandarami. Przekazuję opiekę nad naszymi cmentarzami. Wierzę, że młodzież przejmie kierownictwo naszych działań niepodległościowych.”

Odpowiedzią na to wezwanie był Meldunek do Narodu Komendanta Zlotu, ówczesnego Przewodniczącego Związku Harcerstwa Polskiego, hm. Ryszarda Kaczorowskiego:

„W imieniu zebranej tu młodzieży harcerskiej oraz młodzieży rozrzuconej po całym świecie wierzącej w te same ideały, przed chwałą okrytymi sztandarami wojskowymi i grobami bohaterów, składam meldunek Narodowi polskiemu, że młodzież polska na obczyźnie jest gotowa do służby Bogu i Polsce.””

„Panie Generale!

Melduję, iż przesłanie Pana Generała skierowane do nas na tym cmentarzu czterdzieści pięć lat temu przeistoczyło się w czyn.

Związek Harcerstwa Polskiego, który trwa nieprzerwanie od ponad stu lat, pamięta datę 18 maja 1944 r.; pamięta historię Drugiego Korpusu: jego początki na nieludzkiej ziemi Związku Sowieckiego, jego chwalebny szlak bojowy, jego nieustanną, wieloletnią walkę po zakończeniu działań wojennych o Niepodległość i Suwerenność Polski.

My, zebrani dziś wokół grobu Pana Generała, jesteśmy spadkobiercami tych którzy na obcej ziemi, na obcym morzu i pod obcym niebem dawali dowód, że „Jeszcze Polska nie zginęła!” Jesteśmy dziećmi i wnukami Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

Wśród nas są uczestnicy Światowego Zlotu ZHP w 1969 r. Są z nami nasi wychowankowie, którym przekazaliśmy wezwanie zawarte w słowach Pana Generała. Oni z kolei przekazują swoim podopiecznym.

Panie Generale!

W naszych programach wychowawczych pielęgnujemy prawdziwą historię Polski – naszego Narodu – któremu służymy mieszkając poza granicami Kraju. Jak sprzed czterdziestu pięciu lat, gotowość do tej służby wyrażamy słowami roty Przyrzeczenia Harcerskiego:

„Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu”

Panie Generale!

Oddajemy hołd tym, którzy spoczywają snem wiecznym na Polskim Cmentarzu na Monte Cassino.”

Zakończyliśmy harcerskim pożegnanie śpiewając „Idzie Noc”.

Po takich przeżyciach, wróciliśmy do autokarów i pojechaliśmy na cmentarz Commonwealth gdzie braliśmy udział w obchodzie Nowej Zelandię. Tam złożyliśmy wieniec maków. Powróciliśmy do Cassino i do placu gdzie w poprzedni dzień zostało odsłonięte popiersie Gen. Andersa. W muzeum przy tym placu znajduje się wystawa fotograficzna „Generał Anders – Patriota, Żołnierz, Polityk”, którą odwiedziliśmy.

Poniedziałek, był naszym ostatnim dniem wyprawy. Po śniadaniu wyruszyliśmy do Watykanu gdzie przy grobie naszego Papieża, Św. Jana Pawła II, Ks. Rektor Stefan Wylężak zaprosił nas do wzięcia udziału w Mszy Św. Trzeba pamiętać że Ojciec Święty kochał młodzież, kochał i rozumiał harcerstwo i w 1996r powiedział do nas „Dzisiejszemu światu potrzeba czytelnego świadectwa wiary, nadziei i miłości. Potrzebuje go zwłaszcza młodzież, której przypadnie żyć w trzecim tysiącleciu.”

Po Mszy Św zwiedziliśmy Radio Watykańskie i ich studia radionadawcze. Główny redaktor języka angielskiego przedstawił nam historię radia które powstało 12-ego lutego 1931r i dzisiaj nadaje programy na cały świat w 45 językach, używając wszystkie środki technicznej komunikacji. Podczas tej wizyty, nagrany został wywiad o obchodach na Monte Cassino, ich znaczeniu i ważność pamięci tych wydarzeń.

Wracając do domu byliśmy pełni wrażeń. Wszyscy mamy nadzieje że Polacy, urodzeni na obczyźnie czy w Kraju, będą kontynuować prace przodków w utrzymaniu historii, pamięci, języka i kultury polskiej. To będzie największy hołd dla Polskiego Żołnierza który walczył o wolność Polski.

Czuwaj!

Grażyna Kowalewska

Reklamy

Informacja

This entry was posted on Czerwiec 24, 2014 by in 35DH, 4DH.
Reklamy

Archiwum